Sojusznicy
Gdy w 24 czerwca 1812 r. wojska całej Europy, zjednoczonej pod liberalnymi rządami cesarza Francuzów, Napoleona Bonaparte, przekraczały Niemen i rozpoczynała się druga kampania polska, mająca doprowadzić do wskrzeszenia Rzeczypospolitej, w ich składzie znajdował się korpus pruski, którym dowodził generał-feldmarszałek Johann David Ludwig Graf Yorck von Wartenburg, oraz korpus austriacki feldmarszałka Karla Philippa Fürst zu Schwarzenberg. Dwaj zaborcy Królestwo Prus i Cesarstwo Austrii utracili już część swoich zdobyczy z lat 1772-1793-1795 na rzecz francuskiego konia trojańskiego w Europie Środkowej, czyli Księstwa Warszawskiego. A teraz szli pod wodzą hegemona Europy rozprawić się z trzecim zaborcą. Oczywiście czynili to z przeogromnym entuzjazmem.
Ojcem grafa Yorcka był kapitan armii pruskiej David Jonathan Jarka von Gostkowski, syn ewangelickiego pastora z Rowów, etnicznego Kaszuba. Na służbie u Fryderyka odrzucił kompromitujący element nazwiska brzmiący po słowiańsku, a drugi element Jarka zanglicyzował na von Yorck. W 1812 r. korpus dowodzony przez jego syna wchodziła w skład X korpusu wielkiej armii dowodzonej przez marszałka Étienne Jacques-Joseph-Alexandre Macdonalda, księcia Taranto. Zadaniem Francuza była tyleż walka z Rosjanami, co kontrolowanie lojalności wojsk pruskich. X korpus najkrótszą drogą udał się przez Żmudź i Kurlandię pod Rygę, którą bezskutecznie oblegał przez pięć miesięcy. Jedynym sukcesem było zajęcie Dyneburga. Trzeba przyznać, że w pierwszych miesiącach, gdy Francuzi odnosili sukcesy, graf Yorck pozostawał pasywny, ale jednak lojalny. Odrzucał propozycje przejścia na stronę cara i dołączenia do Russisch-Deutsche Legion, które składali mu rosyjscy generałowie Fabian Gotthard von Steingell i Magnus von Essen. Kiedy jednak Wielka Armia rozpoczęła odwrót spod Moskwy, a marszałek Macdonald porzucił swoje pozycje pod naporem wojsk rosyjskich, którymi dowodził Hans Karl Friedrich Anton Graf von Diebitsch und Narten, graf Yorck uległ swoim oficerom, w tym przyszłemu teoretykowi sztuki wojennej von Clausewitzowi, i 30 grudnia 1812 r. podpisał konwencję w Taurogach, o wycofaniu się armii pruskiej z wojny i neutralnej postawie wobec walczących stron. Konwencję podpisał graf von Yorck samowolnie, bez wiedzy króla pruskiego. Ten zagroził feldmarszałkowi sądem wojennym, wyraził oburzenie i ubolewania przed ambasadorem francuskim, a następnie w zaciszu dworu królewskiego szalał za radości na tak pozytywne rozstrzygnięcie wojny. Dwa miesiące później 28 lutego 1813, traktatem w Kaliszu Prusy oficjalnie przystępowały do wojny przeciw Europie Napoleona, po stronie swego prawdziwego, ukochanego sojusznika, cara Aleksandra.

Komentarze
Prześlij komentarz