Wyspa Węży
Największym nieszczęściem dla żywego języka są wszelkie rady języka, komisje ds. normalizacji języka, narodowe akademie języka itp. O ile można zrozumieć jeszcze ich działanie w przypadku malutkich, zagrożonych zanikiem lub akulturacją języków egzystujących w cieniu jakiegoś kulturotwórczego molocha, jak dziś irlandzki przy angielskim, o tyle istnienie takich rad w przypadku żywych, prężnych, wielowariantowych i elastycznych języków, do których zawsze należała polszczyzna, jest kompletnie bezzasadne. Różne dzikie pomysły językoznawców, które przeorały np. w XIX wieku język czeski z jego hudbą, diwadlem i basnikiem, bywały zazwyczaj uznawane przez natywnych użytkowników języka polskiego za nieszkodliwe wariactwo lub manię natręctw. Dzięki temu uniknęliśmy w XIX i XX w. przywrócenia liczby podwójnej z jej pódźma, pódźwa, pódźta, uniknęliśmy nazywania tramwaju ulicznicą, a krawata - zwisem męskim prostym.
Niemniej różne rady, komisje, akademie nie ustają w przypuszczaniu ataków na swobodę polszczyzny. I oto najnowsze osiągnięcie.
Ustalono po wzmożonym wysiłku, że Wyspa Wężowa to Wyspa Wężowa, a nie Wyspa Węży. Cytuję uzasadnienie: "Po ataku Rosji na Ukrainę media używały wyrażenia „Wyspa Węży”, co było niejednoznaczne, bo kilka różnych wysp z różnych części świata bywa tak nazywane. Postanowiliśmy to przeanalizować i usystematyzować, a jednocześnie uczcić pograniczników, którzy pierwszego dnia wojny na Wyspie Wężowej stanowczo sprzeciwili się Rosjanom".
Niby oczywista oczywistość, po ukraińsku Острів Зміїний. No ale po rosyjsku też się nazywa Oстров Змеиный, czyli też Wyspa Wężowa. Czyli uczczono i ukraińskich "pograniczników" (cudowny rusycyzm w oficjalnej wypowiedzi dyplomowanego językoznawcy ) i "ruskij wojennyj korabl" w jednym.
Jeśli jednak przyjrzymy się bliżej Wyspie Wężowej, to pierwotna wersja jej obecnej nazwy powstała w języku greckim Fidonisi (Φιδονήσι), czyli Wężowyspa. Długo długo także w polszczyźnie nie tłumaczono tej nazwy. Fidonisi to Fidonisi, tak jak Rodos to Rodos a nie Różana.
Pierwsi przełożyli tę grecką nazwę chyba Turcy Yilan Adasi, a po nich Rumuni. I po rumuńsku wyspa nazywa się Insula Șerpilor czyli dokładnie Wyspa Węży. I to była rumuńska wyspa aż do 1944, kiedy okupowali ją Sowieci (casus podobny do Kuryli). Dopiero w 1961 r. komunistyczna Rumunia zaakceptowała pod przymusem tę aneksję. Rumuni próbowali ją odzyskać jeszcze po upadku Związku Sowieckiego od Ukrainy, ale zrezygnowali, gdy dostali większość szelfu kontynentalnego wokół niej. Może jednak warto zachować wielowariantowość nazwy tej wyspy w polszczyźnie i przypominać, że została ona jednak ukradziona naszym rumuńskim, wiernym sojusznikom przedwojennej Polski, a dziś przyjaciołom z NATO.
* pogranicznik – пограничник [pogranicznik] – w obu językach ‘żołnierz ochrony pogranicza’. Formant „-ik”, w odniesieniu do rzeczowników osobowych typowy dla słowotwórstwa rosyjskiego (u nas służy do tworzenia nazw rzeczy, por. bezpiecznik, odpowietrznik), wskazuje na to, że słowo powstało w języku rosyjskim, a u nas zostało przygarnięte; por. takie odnotowane pożyczki, jak katorżnik, zapadnik (https://terka.pl/zagwozdki-i-kruczki-czyli-jeszcze-o.../).
https://naukawpolsce.pl/aktualnosci/news%2C91840%2Ckomisja-standaryzacji-nazw-geograficznych-ustanowila-polski-egzonim-wyspa?fbclid=IwAR1FPSdywCVQ30fpDz1TxmWCcTmNxgsuZr1a16a7_M68ZvpvJ_S4wIlaZM8
Komentarze
Prześlij komentarz